A więc do rzeczy. We wrześniu Smoczyca pojechała do Detailing Crafts, żeby cabezpieczyć cały lakier folią. Niestety nie istnieją do E34 żadne szablony (poza noskiem), wszystko było trzeba docinać ręcznie. A ponieważ nie chciałem ryzykować połamania mocowań i spinek, ustaliliśmy, że oklejanie będzie bez demontażu - jakby już nie było wystarczająco trudno. Wyzwanie było chyba więc fajne i udało mu się podołać. Dodatkowo pokrywy silnika zostały zabezpieczone ceramiką (za ciepło pod maską na folię), a skórzane wnętrze zostało zaimpregnowane. Teraz auto jest o wiele bezpieczniejsze i trochę mniej boję się wyjeżdżać z garażu. Przy okazji wnętrza progów zostały w końcu także uzupełnione o customowe nakładki.
23 października 2026
Folia PPF
Wspominałem już wcześniej, że auto zostało zabezpieczone folią PPF, ale chyba zamknąłem się w jednym zdaniu, warto więc opowiedzieć trochę więcej. Z racji pionowego zdjęcia na miniaurce zmieszczę się we wtępie, ale całego posta warto otworzyć dla zdjęć.
A więc do rzeczy. We wrześniu Smoczyca pojechała do Detailing Crafts, żeby cabezpieczyć cały lakier folią. Niestety nie istnieją do E34 żadne szablony (poza noskiem), wszystko było trzeba docinać ręcznie. A ponieważ nie chciałem ryzykować połamania mocowań i spinek, ustaliliśmy, że oklejanie będzie bez demontażu - jakby już nie było wystarczająco trudno. Wyzwanie było chyba więc fajne i udało mu się podołać. Dodatkowo pokrywy silnika zostały zabezpieczone ceramiką (za ciepło pod maską na folię), a skórzane wnętrze zostało zaimpregnowane. Teraz auto jest o wiele bezpieczniejsze i trochę mniej boję się wyjeżdżać z garażu. Przy okazji wnętrza progów zostały w końcu także uzupełnione o customowe nakładki.
A więc do rzeczy. We wrześniu Smoczyca pojechała do Detailing Crafts, żeby cabezpieczyć cały lakier folią. Niestety nie istnieją do E34 żadne szablony (poza noskiem), wszystko było trzeba docinać ręcznie. A ponieważ nie chciałem ryzykować połamania mocowań i spinek, ustaliliśmy, że oklejanie będzie bez demontażu - jakby już nie było wystarczająco trudno. Wyzwanie było chyba więc fajne i udało mu się podołać. Dodatkowo pokrywy silnika zostały zabezpieczone ceramiką (za ciepło pod maską na folię), a skórzane wnętrze zostało zaimpregnowane. Teraz auto jest o wiele bezpieczniejsze i trochę mniej boję się wyjeżdżać z garażu. Przy okazji wnętrza progów zostały w końcu także uzupełnione o customowe nakładki.
12 października 2026
Mamy Autocasco
Nareszcie się udało - AC załatwione. Jak się okazuje, nie jest to jednak niemożliwe, jak próbowano mnie przekonać 5 lat temu, ale nie jest też proste. Z wielu towarzystw ubezpieczeniowych tylko dwa w ogóle chciały rozmawiać, Warta i PZU. Konieczna też była opinia niezależnego rzeczoznawcy, który musiał dokładnie obejrzeć auto z każdej strony oraz spędzić długie godziny w Internecie wyceniając poszczególne elementy. Co ciekawe, Warta uparła się, że musi wysłać własnego rzeczoznawcę, który przyjechał i... robił jeszcze raz to samo. Finalnie z resztą i tak zrezygnowali... Zostało PZU, które jest droższe bo oni zawsze więcej sobie wołają, no ale jest! Musiałem porobić zdjęcia i filmik dookoła auta, więc korzystając z okazji że są, wrzucam je w szczegółach postu.
08 października 2026
Zmiana wtrysków
Zamykam temat zasilania paliwem. Ostatnim elementem układanki jaki został przed strojeniem były wtryskiwacze. Muszę przyznać, że nie do końca na początku rozumiałem co i jak, bo ustawione w EMU wtryski wydawały się nie pasować. Jednak moje myślenie było błędne. Ale to dobrze, bo dzięki temu miałem okazję nauczyć się czegoś nowego. No i okazało się, że finalnie jednak wybrałem za duże, ale to nic nie szkodzi - po prostu będą miały większy zapas.
Robiłem coś takiego pierwszy raz i byłem tyle podjarany, co zestresowany, ale finalnie poszło bez większych problemów. Oczywiście trzeba było jeszcze potem przestroić sterownik...
Robiłem coś takiego pierwszy raz i byłem tyle podjarany, co zestresowany, ale finalnie poszło bez większych problemów. Oczywiście trzeba było jeszcze potem przestroić sterownik...
29 września 2026
Debiut na DMP
Udało się zaliczyć debiut przed szerszą publicznością - w strefie Car Show na finałowej rundzie Driftingowych Mistrzostw Polski. Prawie równo rok temu mieliśmy pierwszy raz odpalony silnik w trakcie odbudowy, a teraz można było pokazać Smoczycę publicznie na tak dużym wydarzeniu, gdzie przewinęło się kilkanaście tysięcy osób.
Przed wyjazdem udało się dopiąć jeszcze kilka rzeczy, m.in. zabezpieczyć całe auto folią PPF w Detailing Crafts, żeby ograniczyć ryzyko, że ktoś na przykład zahaczy guzikiem od spodni bo będzie się przeciskał między autami... A niestety i takie rzeczy się zdarzają - ludzi się nie upilnuje.
Przed wyjazdem udało się dopiąć jeszcze kilka rzeczy, m.in. zabezpieczyć całe auto folią PPF w Detailing Crafts, żeby ograniczyć ryzyko, że ktoś na przykład zahaczy guzikiem od spodni bo będzie się przeciskał między autami... A niestety i takie rzeczy się zdarzają - ludzi się nie upilnuje.
28 września 2026
"Skończony" layout MFD28
Piszę, że skończony w cudzysłowie, bo tak naprawdę dopóki będę pojawiały się nowe funkcje czy to w EMU, czy w jakimś nowym module dołożonym do auta, czy w samym MFD, tak długo będę pewnie swoje ekrany rozwijał. Już teraz jest to piąta wersja, gdzie poprzeorganizowywałem czujniki żeby były poukładane wewnątrz konfiguracji według adresów, zaktualizowałem wszystkie ekrany, pozbyłem się testowych lub niedziałających wskazań i poprzesuwałem niektóre elementy nawet o kilka pikseli, żeby były wycentrowane itd. Zapraszam do szczegółów postu po film, z racji że ma ponad pół godziny i opowiedziałem tam chyba o wszystkim, to nie będę dodatkowo nic pisać.
07 września 2026
Kwestie wizualne pod maską
Udało mi się jako tako wysprzątać pod maską, ale brakowało jeszcze jednego bardzo ważnego elementu kończącego całość, czyli pokryw. Co prawda pokrywy odebrałem od lakiernika już jakiś czas temu, ale nie miałem odpowiednich mocowań dla nich, a nie chciałem zakładać ich tak samo jak było wcześniej, czyli na drut gwintowany wkręcany do końca w pokrywy zaworów a potem lekko wykręcany po położeniu pokryw ozdobnych, żeby wkręcił się w nie od spodu. To rozwiązanie miało dwa główne minusy, z czego jednym była upierdliwość montażu, a drugim samoistne wykręcanie się oraz ciągłe pękanie tego druta pod wpływem drgań.
05 września 2026
Naprawa podciśnienia i układ paliwowy
Kontynuuję drobne poprawki i dokańczanie tematów. Wspominałem ostatnio o dziwnym szaleniu AFRu, którego powodem okazał się w dużej mierze sparciały lub przetarty przewód podciśnienia (widoczny na zdjęciu tytuowym), który chwilowo zakleiłem szczelnie taśmą celem weryfikacji. Skoro już wiadomo, że to to, to należało w końcu zabrać się za zrobienie tego dobrze.
Drugim tematem ostatnio ogarniętym jest układ paliwowy, a konkretnie ta jego część, która znajduje się w bagażniku. Ponieważ planuję strokera i opcjonalne strojenie na E85, musiałem zadbać o wydajność układu. Stary dobry Bosch 044 niestety nie podoła w takiej konfiguracji, więc postanowiłem zmienić go na coś mocniejszego.
Drugim tematem ostatnio ogarniętym jest układ paliwowy, a konkretnie ta jego część, która znajduje się w bagażniku. Ponieważ planuję strokera i opcjonalne strojenie na E85, musiałem zadbać o wydajność układu. Stary dobry Bosch 044 niestety nie podoła w takiej konfiguracji, więc postanowiłem zmienić go na coś mocniejszego.
26 sierpnia 2026
Wykończeniówka w garażu - zbieżność, kosmetyka, zapłon oraz wolne obroty
Trochę nadal do mnie nie dociera, że Smoczyca już stacjonuje we własnym garażu, ale wszystko wskazuje na to, że faktycznie tak jest. Zostało do dokończenia kilka większych i mniejszych rzeczy, przy czym do większych będę potrzebował odpowiednich fachowców, natomiast mniejszymi zajmę się sam. Swoją drogą nawet nie umiem opisać jak mi głowa odpoczywa robiąc takie rzeczy - znów mam swoją odskocznię.
W tym poście zamykamy jeden z większych tematów i załatwiamy kilka niewielkich, głównie związanych z estetyką i elektroniką.
W tym poście zamykamy jeden z większych tematów i załatwiamy kilka niewielkich, głównie związanych z estetyką i elektroniką.
18 sierpnia 2026
Pierwszy zlot po odbudowie
Mamy pierwszy zlot oficjalnie za sobą. Żeby było śmiesznie, to w dodatku od razu w dzień odbioru. Tak się akurat złożyło, że po porannej walce ze śrubami regulacji zbieżności, odbiorze, powrocie i szybkiej kawce u Novanta Classics, z rozpędu od razu pojechałem na Graciarskie Obiadki Czwartkowe numer 99. Wrócić na z tarczą, po latach przyjeżdżania głównie jako oglądający - bezcenne. Niezastąpiony Karol Nowakiewicz uchwycił Smoczycę na kilku zdjęciach do których obejrzenia zapraszam w szczegółach postu.
07 sierpnia 2026
Wykończeniówka część 2 - kierownica, wlew, zbieżność i przednie koła. I WYJAZD
Niestety pierwszy termin odbioru nie wypalił ze względu na dwa problemy. Udało się ustawić zbieżność z przodu, ale już nie z tyłu, ponieważ zamiast mimośrodów mamy w tylnym wózku włożone zwykłe śruby i nie ma regulacji. Wlew niestety nadal cieknie, przez co w środku śmierdzi paliwem cały czas - trzeba go uszczelnić. Mamy więc podejście numer dwa.
Klimę udało się napełnić, ale kompresor się nie załącza, więc jeszcze czeka nas jedna wizyta elektryka, ale to już we własnym garażu.
Klimę udało się napełnić, ale kompresor się nie załącza, więc jeszcze czeka nas jedna wizyta elektryka, ale to już we własnym garażu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








